niedziela, 31 lipca 2011

Odwiedzinki nie tylko rodzinki:)

Sobota pełna wrażeń, odwiedzin i wszelkich niespodzianek:) 
Rano zaliczyłam odwiedziny w sklepie, przywiezione kartoniki zostały zarekwirowane przez kota i Lili:)








Do południa odwiedzinki dziadków i cioci Ali:) Lila cała happy i oczywiście na początek to musiała buuuuuu zrobić. Standardowo musi sobie popłakać i buczeć nie wiadomo po co. Teraz ma taki okres, że nawet rzeczy znajome traktuje z płaczem.






Popołudniu mieliśmy odwiedziny znajomych, od których Lili dostała beczącą owce. Relacje z męczenia owcy tutaj:







I po takim szaleństwie zasnęła w ciągu 3 minut.


Ja się obijałam bo weny twórczej mi zabrakło:(:(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie ślad:)