poniedziałek, 21 października 2013

Pyrkowo i wesoło:)

Dzisiaj ładna pogoda i spędziłyśmy czas przede wszystkim na świeżym powietrzu. Byłyśmy nad jeziorem obejrzeć (ale niestety już było po zawodach ) KiloPyr. Tata udział zaliczył w jeździe rowerem, a my skosztowałyśmy pyrki z ogniska. Po powrocie do domu razem z Fredziem poszłyśmy do parku niedaleko domu na spacerek w celu zbierania liści.




A nad jeziorem miałyśmy bliskie spotkanie z takim osobnikiem:













A tutaj Lilka sprawdzała cierpliwość mamy:)
                                                                                           




1 komentarz:

  1. póki pogoda pozwala, to rzeba korzystać jak najwięcej:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie ślad:)