poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Uśmiech na twarzy:)

Zaczynając od początku to znalazła się moja paczka na poczcie. Nowy roznosiciel niby nie zastał nikogo 22 lipca i zostawił awizo, którego jakoś nie było. Dzisiaj otrzymałam awizo ponowne i poszłam odebrać. A w paczuszce była też niespodzianka:) Aż mi się mordka uśmiechnęła:):)

 Jeszcze fotki paczki nie zrobiłam:(




Potem poleciałam na małe zakupy i kupiłam Lili coś fajnego, ale fotki jutro co to było bo nie mogę psuć niespodzianki:) Zakupiłam sobie też fajny stempelek z misiem na koniku na biegunach, tusz zielonkawy i owale w groszki:)
Odwiedziłyśmy też babcie Marysie i kotka Kacperka:)


To rozwalone coś to malutki Kacperek, nawet Lila zdziwioną minę zrobiła:)

Jak wróciłyśmy spocone jak..... to nasz Bochenek dał się uwiecznić na fotce:) Jak prosi o wypuszczenie na podwórko:)


Zaliczyłyśmy też spacerek rowerkowy z Fredziem, który dostał piłeczkę od nas z chińskiego sklepu:) Piłeczka piszczała jakieś 5 minut:) Hi hi

Lila swój rowerek uwielbia, jest bardzo szczęśliwa jak może pojeździć.






 I jeszcze się okazało, że wygrałyśmy bon na zakupy moich "wycinanek" jak to tata nazywa hihi.


Wieczorem Lilka zaliczyła zwrot napoju. Ale dzięki temu było jej lepiej i zasnęła.
Na koniec rozważania Lili nad sobą:):)



1 komentarz:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie ślad:)