poniedziałek, 5 września 2011

A ja sobie chodzę:):)

Lilia chodzi coraz więcej:) Potrafi przejść już kilka metrów.





Byłyśmy wczoraj u dziadków na działce i wróciłyśmy pod wieczór. Było fajnie i dziecko szybko zasnęło.







A mamusie Lila śliwkami karmiła.



A na koniec najlepsze zdjęcie z soboty. Ciotka Ala znalazła patent na pilnowanie Lili.



1 komentarz:

  1. Grunt, że patent się sprawdził i nie spadła ze stołu! ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie ślad:)