czwartek, 20 października 2011

Choruszek:(

Lili się rozchorowała:( Niestety ale w końcu ją coś dopadło. Jutro do kontroli idziemy. Na szczęście gorączka już minęła. Biedna męczyła się tyle czasu, ale co zrobić. Najgorsze jest to, że ona nie chciała jeść tego co pan doktor przepisał:(


Fotka kociaka upolowana jak się na strychy zabunkrował:)




A Lila jak chora nie była to już nawet ze mną robiła swoje prace. Tzn zwinęła mi zieloną krepę i zrobiła z niej makaron:) 30 minut spokoju miałam.



















Już mam 3 kartki świąteczne dawno zrobione tylko fotki gdzieś zagubiłam na dysku...................

Ogółem scraperski bałagan na stole się utworzył i nic nie idzie odnaleźć.
A za to ja znalazłam kilka fajnych blogów, stron i pomysłów:) Więc idę wieczorami tworzyć...............


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie ślad:)