piątek, 17 lutego 2012

Śnieżnie i bałwankowo:)

Wczoraj wysłałam wymiankową paczkę z sówkowego wyzwania z Szuflady, oraz kartki na dzień walki z depresją.

Drugą kartkę jaką zrobiłam była taka:

żałuję tylko, że nie posiadam dostępu do drukarki bo napisy robiłam ręcznie :(


A dzisiejszy dzień iście zimowo, bałwankowo:)

I dzisiaj Lila po raz pierwszy próbowała sama od siebie napić się z kubka nie kapka:) Wowo nie musiałam jej zmuszać, coś tak nawet upiła:)


Rodzinka bałwanków była na podwórku, ale niestety dwa już głowę straciły bo jest ciepło. Tzn 4 stopnie na plusie.


Ubaw mieliśmy jak je lepiliśmy.


Tak prezentują się bałwanki, mała Lilka, mama i tata(ten z tył z miotłą, bo ja mam patelnie na głowie hi hi)



A tutaj Lilka sprawdzała kto jest większy Ona czy Bałwan:)



 Nieźle sobie lepiła:)


A tymczasem uciekam  do papierków bo mnie wena dopadła:)

2 komentarze:

  1. Super kartka :) Lilka musiała się chyba bardzo cieszyc, prawda? :D Bałwan od niej mniejszy, ale ledwo-ledwo, taki olbrzym xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajnie lepiła bałwanka (mamusie czy tatusia?).

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie ślad:)