piątek, 22 lipca 2011

Podmienili Lili czy jak???





Dzień bardzo, ale to bardzo dziwny. Nasza Lila sama się bawiła w łóżeczku ponad 40 minut jak nie dłużej, potem sama bawiła się biegając po podłodze. Szczęki opadły nam na dół bo w łóżeczku to zawsze góra 5 minut wytrzymywała. Dziwne bardzo, ale to bardzo. Ogółem do tego jeszcze od 17 do 19.11 spała, więc ja już nie wiem czy nam dziecko podmienili czy jak????

Poza tym zarejestrowałam się dzisiaj do stomatologa tzn chirurga szczękowego aż na 12 września, czyli pomęczę się jeszcze ze złamanym zębem i to długo................:(  A tatusiek do gastrologa to na ten rok już się nie łapie bo nie ma miejsc i nie rejestrują już, a mamy dopiero koniec lipca. Po prostu ZONK.


Wieczór spędziłam na porządkowaniu moich tasiemek i jestem dumna z siebie bo wreszcie je nawinęłam na tekturki co by nie szukać ich na okrągło. Teraz mieszczą się ładnie w kartoniku i widać jakie są:]



Aaa... Aaa...
Były sobie kotki dwa.
Aaa... Aaa...
Szarobure, szarobure, obydwa

Ach, śpij, bo nocą,
Kiedy gwiazdy się na niebie złocą
Wszystkie dzieci, nawet złe,
Pogrążone są we śnie
A ty jedna tylko nie...

Aaa... Aaa...
Były sobie kotki dwa.
Aaa... Aaa...
Szarobure, szarobure, obydwa

Ach, śpij, bo właśnie
Księżyc ziewa i za chwilę zaśnie
A gdy rano przyjdzie świt
Księżycowi będzie wstyd,
Że on zasnął, a nie ty




    dzisiaj śpiewałam często i uśpiłam i dziecko i męża:) Hi hi śpiochy dwa:)


I oczywiście Lila odwiedziłam dzisiaj dziadka, babcie i ciocię Alę:)

1 komentarz:

  1. Tylko czemu tak wcześnie biedną ciotke budzić musicie!!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie ślad:)