czwartek, 28 lipca 2011

Środowy wpis i też spóźniony:)

A to dlatego, że cały wieczór majstrowałam:) I Zmajstrowałam takie coś:)








Mam nadzieję, że będzie się podobał Asi bo naprawdę wciągnęłam się jak go tworzyłam. A wszystko dlatego, że moje zamówienie ze scrapińca przyszło:)


 Już mnie pomysły gonią jak to wszystko wykorzystać:):) Najgorsze, że zamówienie z Craftstore nie widu ni słychu a to już od 15 lipca opłacone i zamówione:(:(


I niestety powróciła ciemieniucha na główce:( Zaczęło się oliwkowanie głowy i czesanie w innym kierunku:)

Lilla widać uśmiech od ucha do ucha z kogucikiem na głowie.

Coraz więcej pokazuje swoje "JA" i stanowczo protestuje jak jej coś nie pasuje. I słychać wtedy nie nie nie nie nie....................

I co najgorsze to do mojej nogawki portek ciągle się przyczepia. Nawet prababci się nie da sprzedać i tylko wczepia się rączkami we mnie.
Pogoda do niczego, nawet na spacer nie można iść bo ciągle deszcz siąpi. A szkoda bo i Fredzio i Lila zadowoleni ze spacerków rowerowych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie ślad:)